Zapraszamy na bezpłatne konsultacje i zachęcamy do wsparcia naszych działań



Frankowicze! Podziękujcie Prezesowi mBanku!

Znane są liczne publikacje, w których czołowi ekonomiści, profesorowie  i finansiści  dowodzą  szkodliwości, jaką  frankowicze zamierzają wyrządzić  bankom, porządkowi społecznemu i całej gospodarce rynkowej. Nawet rektorzy pisali, że  „lud za dużo nauczył się ekonomii i  wchodzi  w amber goldy, skoki i piramidy, angażując się w skumulowane ryzyko kredytowe i walutowe, do czego wykorzystuje banki”. To  przykłady porad sponsorowanych nie łączących się zbytnio z meritum.



Ufrankowić – dobrze,    odfrankowić – źle, bo stracić!

Dyskusja na łamach przybiera coraz bardziej merytoryczny kształt, więc z przyjemnością polecam artykuł  Grażyny Śleszyńskiej na „Wyborcza.biz” 11.05.2021r. pt:„Jedni grali nieczysto, inni nadal udają naiwnych. Nie ma alternatywy dla odfrankowienia kredytów w CHF”.  Autorka trafnie opisuje problemy banków związane koniecznością bilansowania aktywów i pasywów, z  Cirsami, Fx słapami, itp. narzędziami . Prawda – nie da się zabezpieczyć pozycji otwartych na 30-40 lat i nikt, kto rozumie cokolwiek z ekonomii lub byłby rzetelnie poinformowany, nie wziąłby takiego kredytu, wiedząc, że zarabia w złotych”. Wszystko to prawda. Ale pytanie nie dotyczy czy wziąłby, bowiem powodów „za” było aż nadto,  tylko: czy udzieliłby i skąd wziąłby  owe otwarte pozycje walutowe?  Cóż  poczyniono, aby kredyty oferować po cenie 2-krotnie niższej od rynkowej? Wszystkie opinie ekspertów, także rektorów,  o chciwości frankowiczów, chęci zrujnowania  banków i gospodarki rynkowej, niesprawiedliwości społecznej itd. są niewiele warte,  natomiast autorka trafnie komentuje  problem od strony banków. Ale kto winny bardziej – to już sprawa subiektywna.






Żądania frankowiczów – Czy trudne do  uzasadnienia?

Wojciech Maziarski – świetny dziennikarz,  17 kwietnia 2021 opublikował w GW artykuł „Żądania frankowiczów są trudne do uzasadnienia”. A zaczyna od pytania: kto silniejszy, zwolennicy czy oponenci?   Słusznie zauważa, że  siła to boczny zaułek w dyskusji,  wszak w ferworze walki każdy chce wygrać, bo sąd sądem, ale …. . Autora martwi, że bankom krępują ręce spisane  umowy  i  mimo  zgromadzonych sił niewiele mogą,  co  wykorzystuje  lobby frankowiczów , namawiając  sądy  do kasowania umów. A przecież TSUE nic  nie nakazał, ani nie zmienił będącego w mocy prawa. Przypomniał tylko, że  niektórych reguł  UE  należałoby przestrzegać.




 Łętowska za prawem,  Balcerowicz  i Gadomski  za gospodarką! Jak to pogodzić?

Wreszcie polemika w sprawie frankowiczów zeszła na bardziej merytoryczne  tory. Różnice poglądów wśród ekspertów są znaczne, ale  dobrze się to czyta. Jest ciekawie, ale  nawet ci, co śledzą ekonomiczno – bankowe wydarzenia zachodzą w głowę: będą oddawać czy nie? Prof. Balcerowicz  w swoim polemicznym wywodzie kieruje pytania do sędziów, na które po części sam odpowiada, ale nie wspomina o meritum. Ostatnio z dostępem do niektórych mediów nie jest łatwo, nawet autorytetom, ale jeśli Profesor pyta gdzie, jak, po co i czy w ogóle  są w umowach klauzule abuzywne, trzeba odpowiedzieć, może ktoś opublikuje!


Dlaczego zagraliśmy we frankową ruletkę?

Zdaniem Leszka Balcerowicza biorąc kredyt „walutowy” frankowicze „zdecydowali się na dodatkowe ryzyko.” Czy jest tak, jak widzi to profesor Balcerowicz, że Polacy to naród ryzykantów i dlatego chętnie wybierali produkt niebezpieczny, świadomie narażając siebie i swoje rodziny na skutki frankowej ruletki, czy też wyobrażenia byłego prezesa NBP nie mają nic wspólnego z rzeczywistością?


Fakty o Franku  nim wyznaczy je SN

13 kwietnia zbierze się Izba Cywilna  Sądu Najwyższego by  odpowiedzieć na sześć  pytań sformułowanych jeszcze w styczniu przez I prezes  SN  M. Manowską. Przyczyn  przesunięcia posiedzenia z 25 marca  nie…