Przekaż 1,5% podatku na Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu! TWOJA WPŁATA = NASZA SIŁA

MOŻESZ STRACIĆ DOM, ZANIM SĄD SPRAWDZI, CZY BANK MIAŁ RACJĘ

komornik już sprzedaje dom
komornik już sprzedaje dom

Najpierw licytacja. Potem wyrok. Tak dziś wygląda ochrona konsumentów w Polsce.

74-letnia kobieta może stracić dom 25 czerwca 2026 roku.

Pięć dni później Sąd Apelacyjny ma rozpoznać środek odwoławczy, który może mieć kluczowe znaczenie dla dalszego prowadzenia egzekucji.

Nie, to nie jest pomyłka.

Nie, to nie jest scenariusz filmu.

To rzeczywistość polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Właśnie dlatego Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu skierowało do Ministra Sprawiedliwości wniosek o pilną interwencję i zbadanie postępowania egzekucyjnego prowadzonego wobec kredytobiorczyni walczącej w sądzie o stwierdzenie nieważności umowy kredytowej.

Dom wart ponad 3 miliony złotych. Kredyt z 2006 roku

Pani Jolanta od lat pozostaje w sporze z bankiem dotyczącym kredytu powiązanego z frankiem szwajcarskim.

W domu, który dziś jest zagrożony licytacją, mieszka od lat. To jej jedyna nieruchomość. Jedyny majątek. Dorobek całego życia.

Jak powiedziała w rozmowie z mediami:

„Ten dom jest dla mnie wszystkim. Nie chciałabym go stracić, bo to jedyne co mi zostało”.

Tymczasem postępowanie dotyczące ważności umowy kredytowej nadal trwa. Sprawa znajduje się przed Sądem Apelacyjnym. Nie zapadło jeszcze prawomocne rozstrzygnięcie.

Mimo to wyznaczono termin elektronicznej licytacji nieruchomości.

Dwa tory postępowania. Jeden człowiek pomiędzy nimi

Ta sprawa pokazuje problem, o którym od lat mówi SBB.

Sprawy frankowe ciągną się latami.

Na rozprawy czeka się miesiącami.

Na wyroki apelacyjne często jeszcze dłużej.

Jednocześnie postępowania egzekucyjne prowadzone są własnym torem.

Komornik realizuje czynności wynikające z przepisów.

Bank korzysta z posiadanych tytułów wykonawczych.

A obywatel znajduje się pomiędzy dwoma światami.

W jednym nadal próbuje udowodnić przed sądem, że umowa kredytowa była wadliwa lub nieważna.

W drugim może już tracić dom.

To właśnie ten rozdźwięk jest dziś jednym z największych problemów polskiego systemu ochrony konsumentów.

Co stanie się, jeśli sąd przyzna rację kredytobiorcy?

To pytanie powinien zadać sobie każdy.

Co stanie się, jeśli za kilka miesięcy albo za rok zapadnie prawomocny wyrok stwierdzający nieważność umowy?

Co stanie się, jeśli okaże się, że egzekucja nie powinna być prowadzona?

Czy ktoś cofnie skutki sprzedaży domu?

Czy ktoś odda rodzinie poczucie bezpieczeństwa?

Czy ktoś zwróci lata stresu, niepewności i walki z systemem?

Nieodwracalnych skutków licytacji często nie da się naprawić nawet najbardziej korzystnym wyrokiem.

Dlatego właśnie środki zabezpieczające i skuteczna ochrona konsumenta mają tak ogromne znaczenie.

To nie jest problem jednej osoby

Historia pani Jolanty porusza, bo za aktami sądowymi stoi człowiek.

Ale nie chodzi wyłącznie o jedną rodzinę.

Nie chodzi wyłącznie o jeden dom.

Nie chodzi wyłącznie o jeden kredyt.

Chodzi o tysiące kredytobiorców w całej Polsce, którzy od lat czekają na rozstrzygnięcia swoich spraw.

Chodzi o wszystkich obywateli, którzy mają prawo oczekiwać, że państwo najpierw rozstrzygnie spór, a dopiero później dopuści do nieodwracalnych skutków.

Państwo prawa nie powinno stawiać obywatela w sytuacji, w której wyrok przychodzi po fakcie.

Apel do Ministra Sprawiedliwości, sędziów i parlamentarzystów

Sprawa pani Jolanty jest testem dla całego systemu.

Jeżeli obywatel może utracić jedyne miejsce zamieszkania przed zakończeniem postępowań mających bezpośredni wpływ na zasadność egzekucji, oznacza to, że system wymaga pilnych zmian.

Dlatego Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu apeluje nie tylko o analizę tej konkretnej sprawy, ale również o podjęcie działań systemowych.

Potrzebujemy rozwiązań, które zagwarantują, że żaden obywatel nie straci domu zanim sąd prawomocnie oceni podstawę prowadzonej przeciwko niemu egzekucji.

Potrzebujemy realnej ochrony konsumentów.

Nie ochrony na papierze.

Nie ochrony po latach.

Nie ochrony, która przychodzi dopiero wtedy, gdy dom został już sprzedany.

Bo wyrok wydany po licytacji może mieć znaczenie prawne.

Dla człowieka, który stracił dom, może być jednak po prostu za późno.

📄 W załączeniu publikujemy:

 

Dziękujemy, że jesteś z nami ❤️


❤️ Wesprzyj działania Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu (SBB)

Od lat działamy społecznie i niezależnie – bez finansowania komercyjnego.

Analizujemy projekty ustaw, bierzemy udział w pracach komisji, reagujemy na nieprawidłowości i edukujemy konsumentów rynku usług finansowych, aby mieli realną wiedzę i realną ochronę.

📌 Uruchomiliśmy zbiórkę na edukację i działania systemowe, aby móc kontynuować te działania w czasie intensywnych prac legislacyjnych i orzeczniczych.

👉 Pomagam.pl – zbiórka główna: https://pomagam.pl/yk499d

To najszybszy sposób, by bezpośrednio wesprzeć nasze bieżące działania.

💙 Możesz pomagać także przy okazji codziennych zakupów

Wspieraj SBB bez żadnych dodatkowych kosztów – wystarczy robić zakupy online tak jak zawsze.

👉 FaniMani: https://fanimani.pl/bankowebezprawie/

Każdy zakup w sklepie partnerskim to drobna darowizna dla SBB.

💳 Inne formy wsparcia

Każda forma wsparcia ma znaczenie – razem budujemy realną ochronę konsumentów. – prezentacja_wesprzyj_SBB

🌐 Znajdziesz nas także tutaj: