Pozew przeciwko skarbowi Państwa za zaniechania urzędów w związku z toksycznymi kredytami pseudowalutowymi

Działania SBB i zmiana bankowej narracji

Bankster i kula

Stowarzyszenie SBB stara się uczestniczyć w komisjach sejmowych oraz zmienić optykę wszystkich ugrupowań politycznych, bo temat kredytów pseudofrankowych wbrew pozorom jest dość skomplikowany, a ze względu na sumaryczną wartość udzielonych kredytów to problem wpływający realnie na gospodarkę państwa. Problem nie jako zagrożenie gospodarki utratą części bankowych zysków, ale realnie poprzez zubożenie istotnej części społeczeństwa, wyprowadzanie zysków z Polski i zniewolenie poprzez kredyty pseudofrankowe i opcje walutowe. Pieniądz nadpłacany na ratach kredytów obciążonych poważnymi wadami prawnymi to pieniądz, który w innym wypadku zostałby wydany w kraju, realnie wspierając gospodarkę przez zakup towarów i usług na rynku oraz podatki z tym związane.

Jednym z celów SBB jest odkłamanie wypaczonej narracji, w rodzaju “frankowicze” mniej płacą niż złotówkowicze, lub “odfrankowienie” kredytów spowoduje destabilizację sektora bankowego i gospodarki.

Polub nasz profil na Facebooku BankoweBezprawie

Prawda jest taka, że kredytobiorcy, którym wypłacono złotówki w ramach kredytów waloryzowanych frankiem szwajcarskim w okresie pomiędzy marcem a wrześniem 2008 roku, już zapłacili do banku więcej niż przy analogicznym kredycie złotówkowym, licząc sumę wpłaconych rat. A należy pamiętać, że kapitał przy kredycie złotówkowym zmniejsza się z każdą ratą, kiedy przy kredycie pseudofrankowym (bo też wypłaconym w PLN) wyłącznie rośnie, od 50% do ponad 80% w porównaniu z wypłaconą w ramach udzielonego kredytu kwotą. Jest to wypaczeniem definicji kredytu, kiedy spłata rat kapitałowo-odsetkowych nie tylko nie powoduje obniżania się kapitału pozostałego do spłaty, ale ten kapitał rośnie. Taki dług jest niespłacalny.

Według ZBwP spłacalność kredytów pseudofrankowych w Polsce jest wysoka, w innych krajach Europy odsetek osób niespłacających był dużo wyższy. Jak to możliwe? Odpowiedź jest prosta, dla większości kredytów, które miały opóźnienie w spłacie większe niż trzy miesiące było od razu wystawiane BTE, po czym dług był odsprzedawany firmom windykacyjnym (funduszom sekurytyzacyjnym), a większość dłużników po prostu nie umiała obronić się przed brutalną windykacją, poprzez nieznajomość prawa oraz bardzo krótkie czasy na procedury odwoławcze.  Na szczęście świadomość prawna oraz wiedza na temat możliwości obrony przez windykacją od początku roku mocno rośnie i coraz trudniej jest przeprowadzić windykację z kredytu pseudofrankowego. Tym bardziej, że bankowi bardzo trudno przyjdzie udowodnić, że świadczenie jakiego domaga się od kredytobiorcy jest mu faktycznie należne, biorąc pod uwagę poważne błędy w praktycznie wszystkich umowach pseudofrankowych. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował również Bankowy Tytuł Egzekucyjny jako niezgodny z konstytucją. Mimo że przepisy umożliwiające bankom stosowanie BTE teoretycznie jeszcze obowiązują, żaden sąd mając świadomość tego, że są niezgodne z konstytucją nie zgodzi się już na zatwierdzenie BTE.

Odnotowujemy również coraz więcej zgłoszeń o upadłość konsumencką od osób, które zostały uwikłane w toksyczne kredyty, co jest pozytywnym skutkiem zmiany zasad upadłości wprowadzonej od początku tego roku. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest ogłoszenie upadłości i życie z „czarną kreską” przy nazwisku przez trzy lata, niż dziesięcio czy dwudziestoletni stres i upodlenie całej rodziny przez nękanie ze strony windykatorów lub komorników. Skoro firma ma prawo upaść, dlaczego nie osoba fizyczna? Każdy ma prawo do godnego życia, a nie zaszczucia za sytuację niekoniecznie spowodowaną własnymi błędami. Tym bardziej, że w przypadku kredytów pseudofrankowych kredytobiorcy padli ofiarą globalnego przekrętu, za który już zostały ukarane banki w wielu krajach Europy, w niektórych przypadkach także prezesi tych banków.

Jedynym ugrupowaniem, które pozostaje głuche na nasze postulaty jest obecna koalicja rządząca. Mamy jednak nadzieję, że przyjdzie dzień, kiedy i oni wysłuchają naszych argumentów. Jak na razie “wiedza” jest sączona im do ucha wyłącznie przez lobby bankowe. Codziennie przedstawiciele ZBwP są w sejmie na “rozmowach”, jak również na wszystkich komisjach poświęconych czemukolwiek, co dotyczy rozbuchanych przywilejów instytucji finansowych. Ale sprawa jest zbyt poważna i dotyczy zbyt dużej grupy obywateli, aby pozwolić na jednostronną narrację, dlatego SBB również stara się uczestniczyć we wszystkich wydarzeniach związanych z usuwaniem bankowego bezprawia.

Polub nasz profil na Facebooku BankoweBezprawie

25 czerwca 2015 przedstawiciele SBB wzięli udział w stałej Podkomisji ds. Instytucji Finansowych działającej przy Komisji Finansów Publicznych. Posiedzenie dotyczyło zmian w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów oraz ustawy – Kodeks postępowania cywilnego.