Obywatelski projekt ustawy „Stop Bankowym Klauzulom Niedozwolonym”

Logo Stop Bankowym Klauzulom Niedozwolonym invert

Trwa akcja zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy „Stop Bankowym Klauzulom Niedozwolonym”. Projekt ma na celu oczyszczenie naszych umów bankowych – od prostych ROR po toksyczne umowy kredytowe – z niedozwolonych  zapisów.

22 kwietnia 2015 r. projekt ustawy został złożony w Sejmie na ręce Marszałka Radosława Sikorskiego.

Uwaga!

Marszałek Radosław Sikorski wydał już Postanowienie o przyjęciu zawiadomienia o utworzeniu Komitetu z naszej inicjatywy. Oznacza to, że możemy wreszcie rozpocząć Ogólnopolską Akcję zbierania podpisów!

Czasu niewiele, bo MUSIMY złożyć ustawę wraz ze 100 tys. podpisów, tak aby jeszcze w tej kadencji projekt trafił pod obrady Sejmu.

Poniżej można pobrać kartę do zbierania podpisów. Podpis pod poparciem projektu w/w Ustawy może złożyć każdy pełnoletni obywatel naszego kraju posiadający czynne prawo wyborcze.

Już teraz można pobrać i zapoznać się z projektem ustawy, uzasadnieniem do projektu oraz listą poparcia.

Listy z zebranymi podpisami poparcia dla projektu ustawy należy przesłać na adres (listem poleconym lub zwykłym):

Komitet Obywatelski Inicjatywy Ustawodawczej
„Stop Bankowym Klauzulom Niedozwolonym”
Skr. poczt. nr 45
ul. Łukasińskiego 45c
71-215 Szczecin

Można je również wysłać na adres Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu (listem poleconym lub zwykłym):

Stowarzyszenie zwykłe p. n.
Stop Bankowemu Bezprawiu
ul. Marszałkowska 85/78
00-683 Warszawa

Pobierz:

 


Nie musisz być kredytobiorcą, by paść ofiarą bankowego oszustwa. Wystarczy, że jesteś posiadaczem zwykłego konta ROR. To, że bank jednostronną decyzją nagle podwyższa ci opłatę, jest niezgodne z prawem. Czas to zmienić!

Projekt ustawy „Stop bankowym klauzulom niedozwolonym”, jest pierwszym w Polsce zmierzającym do wyrównania praw w relacjach klientów z bankami.

Pomysł powstał w środowisku osób, oszukanych na tzw. kredytach frankowych. Dlatego tekst umożliwia m.in. wprowadzenie do umów kredytowych, przeliczanych w innych walutach niż PLN, porządku prawnego, poprzez usunięcie z ich treści zapisów niezgodnych z prawem polskim, orzeczeniami sądów powszechnych i klauzul abuzywnych publikowanych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Jednak porządek prawny w relacjach z instytucjami finansowymi poprawi sytuację wszystkich klientów banków.

Projekt ustawy „Stop bankowym klauzulom niedozwolonym” nie ogranicza się do umów błędnie nazywanych „frankowymi”, ale wyraźnie jej prawa rozciągnięte są na posiadaczy wszystkich umów denominowanych i indeksowanych do waluty innej niż PLN. Twórcy projektu wyszli z założenia, że oferowane przez pazerne banki umowy kredytowe, były w istocie instrumentami finansowymi i są sprzeczne z zapisami Ustawy Prawo Bankowe.

Od samego początku banki zakładały nierówność w traktowaniu stron przy toksycznych umowach kredytowych, przerzucając na klientów wyłączne i nieuzasadnione ryzyko. Niniejszy projekt ustawy ma za zadanie rozpoczęcie procesu przywracania tej równości między bankami, a ich klientami. Aktualnie banki posiadają zbyt duże uprawnienia i nieuzasadnione przywileje. Stale domagają się uprzywilejowania przed innymi podmiotami rynku kapitałowego, oraz prawami obywatelskimi. Banki wyciągają środki finansowe z budżetów wielu państw pod pretekstem ratowania depozytów, a przecież od ich ochrony i pomnażania są powołane.

Przedstawiony projekt ustawy nie rodzi wobec Skarbu Państwa lub innych instytucji żadnych kosztów finansowych. Również banki nie poniosą z tytułu wprowadzenia przedstawionego projektu ustawy istotnych kosztów, obniży się tylko ich zysk, który w ostatnich latach stale wzrastał, również z powodu rosnących w niczym nie ograniczony sposób rat naszych kredytów.

Oddajemy więc Parlamentarzystom projekt ustawy, dzięki któremu będą mogli udowodnić po czyjej stoją stronie, po stronie banków i ich lobby, czy po stronie obywateli?

Wśród twórców niniejszego projektu ustawy są zwykli obywatele, posiadacze toksycznych kredytów, klienci banków, prawnicy wielu specjalizacji, w tym: prawa bankowego, cywilnego, byli legislatorzy sejmowi…

Dziękujemy Komitetowi Obywatelskiemu Inicjatywy Ustawodawczej “Stop bankowym klauzulom niedozwolonym” ze Szczecina, w szczególności Magdzie Kaszni za prace nad projektem. Jako Ruch Obywatelski Stop Bankowemu Bezprawiu, będziemy wspierać tą inicjatywę.

  • Ireneusz Jarczynski

    W pełni popieram.

  • krysztofiak1963

    Projekt ustawy – bardzo dobry; rzecz jasna, jesli Sejm zajmię się projektem, to z pewnoscią wprowadzi jakieś zmiany. Trzymam kciuki za Frankowiczów.

  • krysztofiak1963

    Polecam do przeczytania tekst na temat praktyk zadłuzania Skarbu Państwa. To, co Ministerstwo Finansów wyprawia jest trudne do wyjaśnienia; rodzi przeróżne podejrzenia; polityka finansowa państwa, na styku z bankami, jest potwornie nieprzejrzysta; żaden z kandydatów na prezydenta nie zwraca na to uwagi. Franklowicze swoją akcja bardzo dużo dobrego robią na rzecz uczynienia finansów publicznych przeźroczystymi. To nie tylko ruch, który dba o swój interes, ale także o interes nas wszystkich. I TO JEST WAŻNE. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/697215,rzad-platformy-obywatelskiej-przeplaca-dlug-polski-czy-nowa-hiper-afera.html Należy politykom postawić kilka fundamentalnych pytań w szczególności w kontekście afery HSBC (banku szwajcarskiego): Czy partie polityczne posiadają tajne konta w HSBC lub w brytyjskich bankach, na których deponowane są kilkusetmilionowe kredytyoprocentowane wartością zbliżoną do zera i za które kupowane są na rynku pierwotnym wysoko oprocentowane obligacje Skarbu Państwa w celu ich szybkiej odsprzedaży na rynku wtórnym? Czy powodem degradacji ministra Rostowskiego było uwikłanie polskiego rządu w proceder fabrykowania obligacji Skarbu Państwa o wysokim kuponieodsetkowym? Dlaczego Rząd RP nie naciska na obniżenie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej? Polityka finansowa naszego państwa jest kierowana dwoma celami strategicznymi: wysokiej stopy procentowej oraz wysokich kosztów zadłużania się Skarbu Państwa. Drogi kredyt powodowany wysoką stopą procentową łupi zadłużonych obywateli. Kredytobiorcy w naszym kraju muszą zanosić każdego miesiąca do banków relatywnie więcej kasy niż obywatele większości państw Unii Europejskiej. Zgodnie z polskim prawem, Minister Finansów w liście emisyjnym wyznacza oprocentowanie obligacji, czyli koszt, po jakim państwo polskie pożycza pieniądze od inwestorów. Polskie dziesięcioletnie obligacje są na rynku pierwotnym emitowane z kuponem o wysokiej wartości (wysokim oprocentowaniu), wynoszącym 3.25% wartości nominalnej obligacji. Rząd czeski płaci inwestorom za tego samego rodzaju obligacje 2.4% ich wartości nominalnej. Dla Danii wskaźnik ten wynosi jeszcze mniej: 1.75%. Rząd Obamy płaci swoim pożyczkodawcom 2%. Prawo nie narzuca na ministra finansów żadnych reguł wyznaczających sposób ustalania oprocentowania obligacji. W stosunku do ujemnej stopy inflacji, wynoszącej obecnie w Polsce -1.3%, płacenie pożyczkodawcom 3.25% odsetek od pożyczonej kwoty jest niezrozumiałe. Różnica pomiędzy stopą inflacji a oprocentowaniem dziesięcioletnich obligacji wynosi dla Polski 4.55 punktów procentowych. W odniesieniu do rozwiniętych gospodarczo państw, regułą jest to, że różnica pomiędzy oprocentowaniem nominalnym dziesięcioletnich obligacji a stopą inflacji nie przekracza 3%; w wyjątkowych sytuacjach przyjmuje nawet wartości ujemne (np. w wypadku Japonii). Dlaczego więc rząd naszego kraju godzi się na tak wysokie odsetki od długu skoro mógłby płacić je mniejsze? Rząd mógłby zaoszczędzić około 30% aktywów przeznaczanych na roczną spłatę naszego zadłużenia. Skoro na spłatę długu przeznaczamy rocznie około 45 miliardów złotych, to dlaczego rząd tej kwoty nie chce obniżyć o 15 miliardów złotych? Opozycja parlamentarna nie posiada – zgodnie z prawem – żadnych instrumentów, aby kontrolować to, po jakich kosztach Minister Finansów zadłuża nasz kraj w stosunku do zewnętrznych instytucji finansowych. Gdyby okazało się, że Minister Finansów jest szpiegiem obcej instytucji finansowej i zadłuża kraj w interesie obcych grup interesu finansowego, to nie można by go postawić przed Trybunałem Stanu za to, że ustalając oprocentowanie obligacji i bonów skarbowych, zadłuża Skarb Państwa po kosztach nieproporcjonalnie wyższych niż rynkowe.

  • barbara53

    popieram i wysyłam 🙂

  • Tadeusz Padzikowski

    Całkowicie projekt popieram i wysyłam zebrane podpisy

  • Marcegl

    Rozumiem, że przyjęte zapisy w Art. 4 niwelują skutki stosowania przez banki spreadu w taki sposób, że jeśli ktoś spłacał w PLN to koszty spreadu (które powiększyły wysokość raty) pomniejszą Kapitał kredytu.
    W przypadku, gdy ktoś spłacał bezpośredno w walucie obcej to przeliczenie na PLN raty po kursie średnim NBP nieuwzględni dodatkowyh kosztów zakupu waluty (zwykle kurs kantorowy zakupu waluty jest wyższy niż średni NBP).
    Może jest jakiś sposób aby te dodatkowe koszty zakupu waluty jakoś uwzględnić w projekcie?

  • Tadeusz Padzikowski

    Jeżeli wskutek nowej ustawy frankowiczów, która przejdzie przez sejm z zwynikiem pozytywnym to z mocy nowego już prawa zostaną wykreślone, wycofane z mocą wstecz od dnia zawarcia umowy,klauzule indeksacyjne walutowe, niedozwolone wówczas nie będzie również żadnego spreadu, ponieważ kredyty zostały wypłacone i są spłacane w PLN w/g pozostałych zapisów umowy, a więc w/g stop referencyjnych LIBOR w całym okresie umowy.

  • Alina

    W całości popieram projekt ustawy,istotne jest unormowanie prawa w tej sferze i zastopowania dalszego bezprawia jakie stosują banki w Polsce.

  • W całości popieram projekt ustawy,istotne jest unormowanie prawa w tej sferze i zastopowania dalszego bezprawia jakie stosują banki w Polsce. Ja również posiadam kredyt denominowany i także nie miałam pojęcia w jaką pułapkę zostałam wciągnięta,tym bardziej ,że między innymi usiłowałam tym kredytem spłacić kredyt mieszkaniowy z odroczoną spłatą tzw.ALICJA .Kredyt Alicja był kredytem w PLN ,pomimo systematycznej spłacie ciągle rosnących rat kapitał pozostały do spłaty ciągle rósł.Bank PKO BP zapewnił mnie ,że dzięki kredytowi denominowanemu we frankach spokojnie spłacę zobowiązania.

  • Wojtek

    Mam już 5 podpisów… jeszcze 5 i wysyłam!

  • Sylwia

    a co z oprocentowaniem kredytów w chf, które powinno być ujemne, a banki stosują oprocentowanie 0% ?

  • Adam

    Czy mamy już zbierać podpisy czy jeszcze sie wstrzymujemy, na minifestacji było powiedziane zeby sie wstrzymac, ale nikt nie informuje o dalszym statusie

  • Popieram, przyłączam się.

  • Dorota

    Popieram i również wysyłam do Komitetu do Szczecina

  • Ruzanna

    Super zgadzam

  • Brygida

    Popieram

  • waldemar

    Oczywiscie wszyscy jestescie gotowi placic odsetki wg stawki wibor za caly okres kredytu. Inaczej caly ten projekt to tylko wylacznie belkot ktory banki podwaza . Nawet jak sejm przeglosuje w polowie 2016 roku to taka ustawe podwazy trybunal konstytucyjny. Jesli kredyt byl w pln to moze byc oprocentowany tylko wg stawki wibor a nie w libor-chf.. banki tylko czekaja by taka ustawe skierowac do trybunalu bo dobrze wiedza ze bylaby ona niekonstytucyjna.
    Dobrze to przemyslcie bo skutki w wypadku veta moga byc nieciekawe.

    • Aneta

      A skad ta wiedza? Proszę o podanie podstawy prawnej. Swoboda umów??? – Czy kredyt w złotówkach nie musi być oprocentowany WIBORem?
      Nie, nie musi.
      Kredyt może być indeksowany wskaźnikiem LIBOR, WIBOR, ale także ceną ropy czy WIG20. Co przyjmują strony umowy to sprawa ich wolnej woli.
      http://millennium.arkis.pl/faq/#libor

  • lucyna

    A ja myślę, że sprawa jest prosta. Umowy zawierają klauzule niedozwolone czyli nieważne w świetle prawa polskiego i unijnego (jest wyrok w tej sprawie dotyczący np. banku Millennium). W związku z takim łamaniem prawa przez instytucje zaufania publicznego NALEŻY ZŁOŻYĆ DONIESIENIE DO PROKURATURY odrębnie przeciwko zarządom poszczególnych banków. Jestem gotowa do wpłacenia składki 100zł na koszty prowadzenia tej sprawy. Pozdrawiam

  • zen

    Jeśli umowa była sporządzona we frankach, to należą mi się franki. Najwyższy czas,aby bank mi je wypłacił, a nie jak to uczynił – jakąś równoważność w złotówkach – co potraktowałem jako zaliczkę rozliczeniową – do zwrotu.
    Czekam więc cierpliwie na te franki i naliczone za zwłokę odsetki. Myślę, że takie oczekiwanie jest powszechne wśród frankowiczów.

  • Wlodzimierz Piotrowski

    Czy jak będzie projekt ustawy dopracowany i “wyjdzie” z kancelarii Prezydenta do opiniowania przez KNF i banki – czy juz wtedy bedzie opublikowany na stronie SBB i będzie dostepny dla ogółu.
    Czy procedowany obecnie projekt jest gdzies dostępny poza SBB/

  • Grzegorz Chmielecki

    Mam pytanie co sądzicie o takim podejściu do kredytów w CHF. Przyjmując ze tak naprawdę pobraliśmy jakąś kwotę początkową wyrażoną w walucie obcej niech to będzie 180 000 zł. Przyjmijmy dla uproszczenia że co miesiąc płacimy kapitał w PLN w równych ratach po 750 zł. I ze spłacamy go już 12 lat. To czy można przyjąć rozwiązanie w stylu 180 000 – (750 x 144)= 180 00 – 108 000= 72000 zł. I dopiero od tej kwoty podpisujemy aneks na złotówki z % dla zlótówek. Nikt niczego nie przelicza po kursie początkowym a jedyne co banki tracą to w bilansie, ale uważam ze jest to uczciwe podejście. Bo ani nikt mi nie udzielił kredytu walutowego tylko indeks walutowy przelicza moje zobowiazanie. Moze w mojej logice jest jakiś błąd. Ale nie trzeba niczego przeliczać po kursie początkowym, tylko przyjąć ze tak naprawdę spłacamy kredyt w PLN a nie pseudo walutowy i odjąć ten kapitał w PLN ktory został już spłacony. bank i tak jest do przodu bo raty rosły przez kurs waluty.

  • Arkadiusz Raczkowski

    Martwi mnie, że nie reprezentujecie wszystkich kredytobiorców walutowych. Wiem, że są bardziej i mniej poszkodowani. Bardziej to ci którzy nie widzieli waluty na oczy tylko oszukano ich również na spreadzie udostępniając walutę polska. Ale są tacy których bank zapytał czy udostępnić walutę obcą czy polska. I teraz zgodnie z waszym i prezydenckim projektem ustawy choć zaciągnęli kredyt walutowy na własne potrzeby mieszkaniowe i maja takie same problemy jak pozostali.Jedyna różnica to: wypłacono w pierwszym kroku /udostępniono/ im walutę obcą a w kolejnym kroku została ta waluta przewalutowana na złotówki. TE OSOBY NIE ŁAPIĄ się na te projekty ustaw zgodnie z definicją bo udostępniono na koncie walutę obcą (czyli kredyt walutowy bądź, denominowany lub indeksowany ale wypłacony w walucie). Nie wiem czy z powodów politycznych ( większa siła nacisku pokazując, że niektóre banki nie miały CHF), czy ideowych (nie zgadzacie się, że te osoby są tak samo pokrzywdzone jak wy) wykluczyliście je?

    • Karolina

      Masz rację, skoro tylko osoby z kredytem denominowanym lub indeksowanym mają pretensje to Powinni rozumieć. Iż jak brali kredyt to bank musi pożyczać pieniądze w oparciu o WIBOR lub LIBOR od innego banku lub depozytariusza. A skoro mieli oparcie o LIBOR który był 5% niżej niż WIBOR to znaczy (tańszy kredyt), że banku musiał dopłacać do kredytu. Dlatego również nie rozumiem dlaczego projekt ma dotyczyć tylko kredytów denominowanych lub indeksowanych. Powinien obejmować ogólnie kredyty walutowe niezależnie od udostępnionej waluty. Zmieńcie projekt albo będziemy protestować aby obnażyć waszą obłudę – nie chodzi wam o sprawiedliwość tylko wymuszenie.