Serdecznie zapraszamy na konsultacje w sprawie kredytów indeksowanych do walut obcych i denominowanych

Jakie jest ryzyko ekonomiczne?

Jakie jest ryzyko ekonomiczne?

W przypadku średniego kredytu, odnoszącego się do walut obcych, udzielonego na kwotę ok. 250 tys. zł((UKNF “Raport o sytuacji banków w 2012”, str 99)) na okres 30 lat prognoza raty wynosiła ok. 1200 zł. Na etapie wyliczeń w większości przypadków nie uwzględniano spreadów, które powodowały wzrost już pierwszych rat nawet o kilkanaście procent. To powodowało również wprowadzenie w błąd kredytobiorcy co do całkowitego kosztu kredytu (CKK), ponieważ nieuwzględnianie spreadu znacznie zaniżało przedstawiany CKK. Banki konstruowały umowy w ten sposób, że dawały sobie prawo dowolnego kształtowania kursów, po jakich będą uruchamiane kredyty oraz rozliczane kolejne raty. Były to kursy niekorzystne dla kredytobiorcy i mocno odstające od cen rynkowych (do 12% średniorynkowej wartości waluty).

Od 2008 r. złotówka systematycznie słabła, a decyzja SNB ze stycznia 2015 r. o uwolnieniu kursu spowodowała kolejne, silne osłabienie złotego względem franka szwajcarskiego. Dla przeciętnego kredytobiorcy oznaczało to, że bank (niezgodnie z prawem) domaga się kwoty ustalonej według swojego kursu sprzedaży, który przekraczał nawet 5 zł, a „ustabilizował” się na poziomie ok. 4,30 zł.

Mimo spłacania przez przeciętnego kredytobiorcę rat kapitałowo-odsetkowych przez 7-8 lat (większość kredytów udzielono w latach 2007-2008), saldo średniego kredytu urosło z 250 tys. PLN do ok. 400 tys. PLN zaś rata, mimo niskiego oprocentowania kredytu, wzrosła z 1200 zł do około 1750 zł.

Są to jedyne znane kredyty, w których pomimo spłacania rat kapitałowo-odsetkowych, czyli regularnego spłacania kapitału, tenże kapitał wyrażony w złotych rośnie zamiast maleć. Jest to naruszenie fundamentalnych zasad ekonomii i zasad informowania o rzeczywistej istocie kredytu.

Jak zauważyła w swoim raporcie Komisja Nadzoru Finansowego:

„Wysokie LTV znacznej części portfela kredytów wzbudzają obawy m.in. o sytuację finansową banków w przypadku pogorszenia spłacalności tych kredytów (kwestia niskiej skali odzysku) oraz o sytuację finansową gospodarstw domowych, które zostałyby objęte procesami windykacyjnymi (część z nich pomimo sprzedaży nieruchomości pozostałaby z bardzo wysokimi zobowiązaniami).”((UKNF “Raport o sytuacji banków w 2012”, str 88))

W sposób oczywisty ponad 200 tys. kredytów((Forsal.pl: Ponad 200 tys. rodzin w Polsce jest “uwięzionych” we własnych mieszkaniach)) jest niedostatecznie zabezpieczone, co powoduje ryzyko systemowe dla banków posiadających dużą liczbę takich zobowiązań w swoim portfelu. Klient, patrząc tylko z punktu widzenia ekonomii, nie powinien widzieć korzyści z dalszej spłaty kredytu o saldzie znacznie większym od wartości danej nieruchomości. Nie ma też możliwości zbycia nieruchomości w sytuacji problemów finansowych czy innych wypadków losowych.
KNF dostrzegła również, że kredyty odnoszące się do walut obcych są źle spłacane, mimo faktu, iż kredytobiorca jest w „niewoli” kredytowej.

„Jednocześnie analizy Urzędu KNF nie potwierdzają hipotezy o wyższej jakości walutowych kredytów mieszkaniowych niż złotowych (szerzej zob. aneks). Wyższy udział kredytów zagrożonych w portfelu kredytów złotowych wynika z przewalutowania części zagrożonych kredytów walutowych na złote i wyższej przedterminowej spłacalności kredytów złotowych.”

Warto pamiętać, że likwidacja niekonstytucyjnego Bankowego Tytułu Egzekucyjnego (BTE), jak i kolejne prawomocne wyroki (w tym wyroki Sądu Najwyższego) jasno podkreślają, iż praktyka banków w zakresie egzekwowania majątku jest niezgodna z przepisami prawa jak i Konstytucją.

W ostatnich kilku latach banki wypowiedziały kilkadziesiąt tysięcy umów, przez co liczba czynnych kredytów pseudowalutowych spadła do około 530 tys.

Dla prawidłowego odczytania statystyki dotyczącej poziomu spłacalności kredytów, KNF dokonał niezbędnych korekt:

„Przy interpretacji danych dotyczących jakości kredytów mieszkaniowych ze względu na rodzaj waluty należy mieć na uwadze zniekształcenia wynikające z przewalutowania kredytów, jak też wyższą przedterminową spłacalność kredytów złotowych. Te dwa czynniki powodują „zaniżanie jakości” portfela kredytów złotowych oraz „zawyżanie jakości” portfela kredytów walutowych((UKNF “Raport o sytuacji banków w 2011”)).

 

–> Czytaj dalej: Jakie jest ryzyko prawne?