Prosimy o darowiznę na walkę z bankowym bezprawiem

APEL stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu do PREZYDENTA RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ

APEL stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu do
PREZYDENTA RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ

 

Szanowny Panie Prezydencie!

Oto Pańskie słowa skierowane do Ruchu Obywateli STOP BANKOWEMU BEZPRAWIU:

Sytuacja kredytobiorców frankowych  w wyraźny sposób obrazuje stosunek państwa do jego obywateli. Dobre państwo bowiem to takie, w którym przedstawiciele władzy doskonale wiedzą, że instytucje państwa mają obowiązek nieść pomoc obywatelom w sytuacji zagrożenia o charakterze systemowym.

Uważam, że instytucje państwa, wykazując całkowitą bierność wobec podnoszonych przez Was problemów, stają faktycznie po stronie lobby bankowego. Szczególną bierność wykazuje obecny Prezydent, nie przedstawiając żadnych inicjatyw w obronie praw obywateli.

Ostatnie lata dobitnie pokazały, jak wielkim błędem była wiara, jakoby kapitał nie miał narodowości. Kapitał ma narodowość, a system bankowy jest krwioobiegiem gospodarki. Władze każdego demokratycznego, niepodległego i dobrze zarządzanego państwa muszą rozumieć, że powinno ono służyć przede wszystkim własnym obywatelom. Zagraniczny kapitał jest w Polsce mile widziany, ale dokładnie na tych samych warunkach co kapitał polski. A jeśli łamie polskie prawo – musi natychmiast ponosić konsekwencje tego faktu.

Całym sercem jestem z Wami w Waszym słusznym proteście przeciwko bankowemu bezprawiu, bezczynności polskiego państwa, a także jego działaniom niekorzystnym dla własnych obywateli.

Jako prezydent będę nie tylko występował z inicjatywami ustawodawczymi umożliwiającymi realną obronę ofiar bankowej przemocy, ale także stał będę na straży prawa i dobra obywateli, włącznie z użyciem wszelkich przewidzianych prawem narzędzi nacisku na rząd i parlament.

Życzę Wam sukcesu, bo to będzie sukces wszystkich Polaków, sukces Rzeczpospolitej, która jest naszym dobrem wspólnym.  Andrzej Duda.

To napisał Pan do nas, Panie Prezydencie, 25 kwietnia 2015 roku, 437 dni temu, jako Kandydat ubiegający się o najwyższy urząd w Rzeczpospolitej. Wygrał Pan, także dzięki naszym głosom, także oddanym na Pana w następstwie tych słów. Naród powierzył Panu los Rzeczpospolitej, wierząc, że dotrzymuje słowa.

Urząd Prezydenta sprawuje Pan jedenaście miesięcy, trzysta trzydzieści sześć dni. I przez te 336 dni Pańska Kancelaria nie zdołała wypracować projektu ustawy, który obiecał nam Pan na kilka dni przed drugą turą wyborów prezydenckich. Obiecał Pan wówczas, że projekt powstanie w trzy miesiące, później wspólnie przedłużyliśmy termin o kolejne dwa. Od tego czasu minęło pół roku.

W czasie tych 11 miesięcy, wskutek wciąż trwającej bankowej przemocy kilkadziesiąt tysięcy Polaków utraciło majątki, zdrowie, nadzieję, a kilka tysięcy także – życie. Dzieje się to także przez bierność polskiej władzy i jej uległości wobec bankowych korporacji traktujących Polskę jak teren podbity. Majątki są licytowane przez sądowych komorników w imię bezprawia, które działa dalej, mimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego, uznającego bankowy tytuł egzekucyjny za sprzeczny z Konstytucją.

Niestety, w oglądzie tysięcy Polaków oszukanych na toksycznych instrumentach finansowych nazwanych kredytami walutowymi, ich Prezydent nie zważa na to, że Rzeczpospolita ma zapewniać obywatelom równość wobec prawa.  Coraz więcej z nich dochodzi do przekonania, że Suweren był potrzebny tylko na czas wyborów, a zobowiązania wobec niego są dziś przemilczane.

Działania banków, komorników, windykatorów polegają na zastraszaniu, molestowaniu, uporczywym nękaniu. Bardzo często wykraczają poza ramy prawne, a ich jedynym celem jest przejęcie nieruchomości za jak najmniejszą wartość. Działania owe doprowadzają do nerwowych załamań, psychicznych chorób, emigracji, rozpadów rodzin, także – samobójstw. Niestety takie wydarzenia są codziennością Rzeczpospolitej – za poprzedniej, ale i tej władzy. Doprowadziły do tego, że w Polsce ubyło kilkudziesięciotysięczne miasto, a tysiące młodych Polaków słyszą od swych rodziców „uciekaj stąd, bo tu nie da się żyć”. 

Wina za to spada także na decydentów. Tych, którzy wiedzą,  że trwa bezprawie i mogliby je zatrzymać, ale tego nie robią. Dlaczego? Kto zdecydował, by – w myśl zaleceń byłego prezesa Narodowego Banku Polskiego Marka Belki – rozwiązanie sprawy przedłużać w nieskończoność?

Budżet Państwa traci podwójnie, oprócz konieczności poniesienia wydatków socjalnych, traci na gigantycznym ubytku dochodów podatkowych, a także rezygnuje z wielkiego ożywienia gospodarczego, jakie sprawiłoby oddanie obywatelom nielegalnie zabieranej im własności.

Wyliczenie skutków ustawy zatrzymującej bankowe bezprawie w kwestii toksycznych kredytów zamówił Pan, Panie Prezydencie, w Komisji Nadzoru Finansowego. Takie precyzyjne wyliczenie jest możliwe – co do złotówki. Tymczasem Komisja Nadzoru Finansowego w formie niezobowiązujących ankiet zapytała bankierów, czy mają ochotę oddać, co zagrabili, czy też woleliby nie oddawać. Bankierzy odpowiedzieli, że wolą nie oddawać. Komisja Nadzoru Finansowego potraktowała Pańskie, Panie Prezydencie, zapytanie w sposób haniebny. Mamy nadzieję, że Pani Premier wyciągnie konsekwencje z tak kompromitującego funkcjonowania KNF.

Niestety, dotąd żaden organ administracji państwowej nie przedstawił skutków społecznych i prawdziwych skutków gospodarczych funkcjonowania toksycznych produktów wymyślonych przez oszustów (opcje walutowe, poliso-lokaty, derywaty oferowane jako „kredyty walutowe”). Koszty te idą w wiele miliardów złotych strat rocznie i są ponoszone przez każdego obywatela Rzeczpospolitej Polskiej na rzecz wąskiej grupy nieuczciwych bankierów.

Taki stan jest możliwy przez ślepą wiarę w fałszywą narrację lobbystów bankowych, którzy za pieniądze klientów produkują kolejne „analizy” przekonujące media i polityków, że najlepiej dla Polaków, gdy są ograbiani ze swej własności, a dla Polski, gdy kilka drapieżnych korporacji traktuje ją jak podbitą kolonię łupioną bez opamiętania. Kolejne „sondaże”, opinie „niezależnych” (czyli bankowych) ekspertów i gigantyczne manipulacje danymi mają na celu skłócenie społeczeństwa i niestety wciąż są skuteczne wobec decydentów.

Doprawdy zadziwiający, Panie Prezydencie,  jest trwający brak reakcji na fakt, iż banki w umowach zamieściły zapisy niezgodne z prawem, nieuczciwe i – w myśl przepisów polskiego prawa i dyrektyw unijnych – nie wiążące dla klienta, a państwo polskie nadal nic z tym faktem nie uczyniło. To – zdaniem wielu – potwierdza uległość władzy państwowej wobec bezwzględnej władzy pieniądza. Ta bezkarność bezprawia doprowadza do sytuacji, iż bankierzy właśnie wprowadzają na polski, kompletnie niestrzeżony rynek kolejne toksyczne produkty, których celem jest przejęcie oszczędności kolejnych grup społecznych. Deprawacja pogłębia się, krzywda się rozszerza.

W ostatnim czasie trzy ośrodki władzy wykazały się jednak konkretnym działaniem. Rzecznik Finansowy opracował Raport, który w całej rozciągłości potwierdza wszystkie zarzuty o bezprawiu toksycznych kredytów. Prokurator Generalny przyjął nasze doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez nieuczciwych bankierów, dotyczącego wprowadzenia na rynek toksycznych kredytów oraz manipulacji kursowych, a także niedopełnienia obowiązków przez mające nadzorować rynek finansowy instytucje państwa, zaś Prokuratura Regionalna w Szczecinie wszczęła w tej sprawie postępowanie.  I wreszcie grupa 32 Senatorów podpisała projekt uchwały wzywającej instytucje państwa do natychmiastowego wycofania z obiegu toksycznych produktów finansowych. Wiemy, że trwają próby zastraszania i  naciski na owych Senatorów, by swe podpisy wycofali. Lobby banksterskie jest bezwzględne i dotąd skuteczne. Mimo to, mamy nadzieję, że uchwała wkrótce zostanie przez Senat Rzeczpospolitej przyjęta.

Dzisiaj, 6 lipca,  Komisja Ustawodawcza Sejmu jednomyślnie przyjęła projekt ustawy „o restrukturyzacji kredytów denominowanych i indeksowanych do walut obcych” złożony przez Klub Parlamentarny Kukiz’15.  Projekt zatem trafi pod obrady Komisji Finansów.

Szanowny Panie Prezydencie!

Apelujemy o złożenie przez Pana w Sejmie obiecanego nam podczas kampanii prezydenckiej projektu ustawy rozwiązującej społeczny, ekonomiczny, polityczny i moralny problem instrumentów spekulacyjnych w bezprawny sposób sprzedanych milionom Polaków jako „kredyty walutowe”.

W maju i październiku ub. roku prosił nas Pan, byśmy Go w tej sprawie „pilnowali”. Niestety, od pół roku nie jest to możliwe, gdyż odgrodził się Pan od nas armią urzędników oraz ekspertów/lobbystów bankowych. Niekiedy tych samych, którzy brali udział w tworzeniu kolejnych „produktów” bankowych.  Od pół roku nie ma więc ze stroną społeczną współpracy nad rozwiązaniem problemu bankowego bezprawia. Boimy się, że będzie ono tylko pogłębiane. Co dla wielu Pana wyborców jest bardzo rozczarowujące i zabierające ostatnią nadzieję, iż państwo polskie istnieje nie tylko teoretycznie.

Od Pańskich urzędników słyszymy kolejne terminy ukończenia prac nad projektem ustawy, ostatnim był koniec czerwca br. Żaden nie został dotrzymany.

Szanowny Panie Prezydencie!

Skoro…

całym sercem jestem z Wami w Waszym słusznym proteście przeciwko bankowemu bezprawiu

czy zatem Pańska wola rozwiązania problemu jest przez kogoś blokowana? Co możemy zrobić, by pomóc Panu dotrzymać słowa? Przecież…

…sytuacja kredytobiorców frankowych obrazuje stosunek państwa do jego obywateli. Dobre państwo to takie, w którym instytucje państwa mają obowiązek nieść pomoc obywatelom w sytuacji zagrożenia o charakterze systemowym. Instytucje państwa wykazując całkowitą bierność wobec problemów stają faktycznie po stronie lobby bankowego. Szczególną bierność wykazuje obecny Prezydent, nie przedstawiając żadnych inicjatyw w obronie praw obywateli.

Apelujemy, by słowa te stały się wreszcie nieaktualne.

 

Stowarzyszenie STOP BANKOWEMU BEZPRAWIU

Warszawa, 6 lipca 2016 r.